Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

28 czerwca 2015 r. - może nie będziemy się tej daty uczyć na lekcjach historii, ale na pewno stanowi ona przełom w życiu wielu z nas. Tego dnia weszła w życie nowelizacja prawa budowlanego, która pozwala na postawienie domu bez uzyskania pozwolenia na budowę. Niedługo miną trzy lata, odkąd możemy budować na nowych zasadach. Co walczącemu z biurokratyczną machiną przeciętnemu Polakowi, spragnionego własnych metrów kwadratowych, dała ta zmiana?

 

Domy bez pozwolenia. Budynek na zgłoszenie

Znowelizowana ustawa wymienia aż siedemnaście przypadków inwestycji, przy których zamiast wystąpienia o pozwolenie na budowę wystarczy zgłosić planowaną budowę (oczywiście z projektem i oświadczeniem o dysponowaniu nieruchomością). Najbardziej oczekiwane przez inwestorów udogodnienie dotyczy budowy wolnostojących budynków parterowych, związanych z rekreacją, o powierzchni nieprzekraczającej 35 metrów kwadratowych.

1. Budynek na zgłoszenie - minimum formalności

Pierwsza korzyść związana jest z procedurą. Musimy co prawda złożyć w organie samorządu dokumentację, ale rozpoczęcie budowy nie jest już uzależnione od wydania dokumentu, który wytwarza się dość długo w oderwanym od rzeczywistości urzędniczym świecie. Budynek "na zgłoszenie" można zacząć budować po upływie 30 dni od wpłynięcia wniosku, jeśli w tym czasie odpowiedzialny za sprawę urzędnik oficjalnie nie poinformuje inwestora o jakichkolwiek zastrzeżeniach.

2. Dom bez pozwolenia i bez kosztów towarzyszących budowie

Szacuje się, że budowa z wnioskiem o pozwolenie kosztuje o nawet 4-5 tysięcy złotych więcej. Wynika to z konieczności wyznaczenia kierownika budowy i prowadzenia dziennika budowy, czego w przypadku budowy w trybie zgłoszenia nie musimy robić.

3. Miesiąc zamiast roku budynek na zgłoszenie

Budowę w przypadku zgłoszenia możemy rozpocząć po 30 dniach (zastrzeżenia urzędów są raczej rzadkością), pozwolenie na budowę (oficjalnie i teoretycznie) według prawa budowlanego urząd powinien wydać w ciągu 65 dni. W praktyce najczęściej mamy tu do czynienia z wieloodcinkowym serialem zastrzeżeń i odwołań, wezwań do uzupełnienia itd., który sprawia, że oczekiwanie na wbicie pierwszej łopaty trwa nierzadko nawet ponad rok, nie mówiąc o przypadkach bezzasadnej odmowy pozwolenia. 

4. A może miesiąc plus jeden dzień?

Zainteresowanie budową na zgłoszenie cały czas rośnie, zwłaszcza odkąd pojawiły się propozycje gotowych projektów 35 metrowych domów, przeważnie letniskowych. Tych, którym powierzchnia użytkowa takich budynków wydaje się nieco zbyt mała, może przekonać idea dodatkowej powierzchni tarasów i werand pod wspólnym dachem, które powiększają dom nawet dwukrotnie. Absolutnym hitem stały się oferty gotowych domów z prefabrykatów, które można postawić na terenie wskazanym przez inwestora nawet w jeden dzień. Dzięki temu nabywcy działek rekreacyjnych mogą coraz częściej kierować się atrakcyjnością ich położenia zamiast kupować działkę z domkiem, by uniknąć kłopotów z pozwoleniami i budową - i cieszyć się własnym lokum w ekspresowym czasie.

5. Nowe perspektywy w domach bez pozwolenia

Drobny inwestor budowlany, czyli przeciętny Kowalski, na pewno liczy na jeszcze większe uwolnienie prawa budowlanego od widzimisię urzędników, ale i w obecnym prawie budowlanym kryje się więcej możliwości. Na przykład zapis o tym, że nie wymaga pozwolenia również rozbudowa już postawionych domów. Niektórzy interpretują to w ten sposób, że dotyczy to także wcześniej postawionych domów do 35 mkw., więc coraz częściej w Internecie można się natknąć na gotowe projekty, a nawet wideo-poradniki, jak do już stojących 35 metrów dostawić drugie 35 metrów i tak legalnie, bez pozwolenia na budowę, stać się właścicielem 70-metrowego domku jednorodzinnego. No właśnie, czy aby na pewno legalnie? Co nie jest zabronione, jest dozwolone - znając pomysłowość naszych rodaków, jeszcze niejedno rozwiązanie da się wycisnąć z idei "domu na zgłoszenie".

Domy bez pozwolenia. Budynek na zgłoszenie